tel. +48 17 748 32 20
tel. +48 17 748 32 19
fax +48 17 748 24 40
35-231 Rzeszów, ul. Skrajna 1

Nasze motto

„Dziecko chce być dobre.
Jeśli nie umie – naucz,
Jeśli nie wie – wytłumacz,
Jeśli nie może – pomóż”

                           Janusz Korczak

Wielkanocne przysmaki - 8.04.2020 r.

 

Dzień dobry, dzieci! Dzisiaj piszę do was ostatni raz przed przerwą świąteczną. Kolejne zadania pojawią się w następną środę.

 

A teraz przywitamy się rymowanką:

Teraz wszyscy się witamy – machacie rączką do rodziców,

I gorąco pozdrawiamy – przesyłacie sobie buziaki,

Już zajęcia zacząć czas – wykonujecie duże koło rękami,

Więc podskoczmy razem raz – podskakujecie razem raz w górę.

 

Ponieważ za kilka dni u każdego z was zawitają święta wielkanocne, to dzisiaj opowiem wam o wielkanocnych pysznościach.

,,W przedszkolu na każdym kroku widać było zbliżającą się Wielkanoc. W wazonach stały bazie, a obok – koszyczki z jajkami. Wszystkie zawieszone dekoracje też przypominały o świętach. Słońce każdego kolejnego dnia coraz mocniej świeciło. Ada podobnie jak inne dzieci z jej grupy nie mogła doczekać się świąt. Pani opowiadała o tradycjach wielkanocnych.

- A może zrobimy sobie mazurka? I jeszcze babkę i szynkę. Nie może zabraknąć też chleba i jajek!

- Ale jak my to wszystko sami zrobimy? – dopytywał Kamil. – To naprawdę dużo pracy. Widziałem, jak babcia piekła ciasto.

Pani tajemniczo uśmiechnęła się do dzieci.

- Tak naprawdę zrobimy dziś te wszystkie smakołyki, ale one nie będą nadawały się do jedzenia. Wykonamy je z masy solnej, potem wypieczemy i pomalujemy. A na koniec urządzimy kącik wielkanocny.

- Ale fajny pomysł – zawołał Kamil.

Ada zrobiła wielką babę wielkanocną, a Kamil – szyneczkę. Inne dzieci też starały się jak mogły.

Po pomalowaniu i ułożeniu na stoliczku wszystkie smakołyki wyglądały jak prawdziwe, zwłaszcza baba z lukrem.

Po podwieczorku do sali średniaków przyszły w odwiedziny starszaki.

- Ale macie tu pyszniutkie pyszności! – oblizując się zawołał Maciek i wyciągnął rękę po babę.      

W ostatniej chwili przed zjedzeniem powstrzymał go Olek.

- Dlaczego nie mogę się poczęstować? Trzeba jeść szybko, póki świeże. Potem już nie będą takie dobre.

- Maciek, przyjrzyj się uważnie tym smakołykom. Przecież one są z masy solnej. Jeszcze mógłbyś sobie przez nie połamać zęby. Najlepiej poczekaj na prawdziwy wielkanocny stół i prawdziwe pyszności.

Maciek przytaknął głową, ale i tak ukradkiem – kiedy nikt nie patrzył – powąchał babkę. Skrzywił się zawiedziony i rad nierad, postanowił jednak poczekać na święta."

 

Powiedzcie mi teraz:

  • Z czego dzieci wykonały pyszności do koszyka wielkanocnego?
  • Jakie przysmaki wielkanocne wykonały z masy solnej?
  • Dlaczego Olek powstrzymał Maćka przed skosztowaniem babki?
  • Jakie smakołyki z wielkanocnego stołu lubicie najbardziej?

Namalujcie wasze ulubione smakołyki świąteczne i wyślijcie do mnie zdjęcia.

Mam dla was jeszcze piosenkę, którą możecie się nauczyć i zaśpiewać przy świątecznym stole. Tytuł to: ,,Wielkanocny poranek":

W wielkanocny poranek

Dzwoni dzwonkiem baranek.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń...

Dzwoni dzwonkiem baranek.

Ref. Wielkanocne kotki

robiąc miny słodkie,

już wyjrzały z pączka,

siedząc na gałązkach.

Kiedy będzie Wielkanoc,

wierzbę pytają.

A kurczątka z zającem

podskakują na łące.

Hop, hop, hop, hop, hop, hop,

podskakują na łące.

Ref. Wielkanocne kotki…

Mam jeszcze jedno zadanie – wytnijcie z kartki bloku rysunkowego duże jajko i ozdóbcie je szlaczkami.

 

A teraz kochane dzieci i rodzice, choć te święta będą zupełnie inne niż zwykle, to ja i pani Ewa życzymy wam:

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,

Pełnych wiary, nadziei i miłości.

Radosnego, wiosennego nastroju,

Oraz wesołego Alleluja.

                                                         

                                                              Życzą Pani Ewa i Pani Bogusia.